>> Home > technika > AI konwersja
| > pre AI / AI konwersja obiektywów |
| Wstęp | Micro-NIKKOR-P Auto 1:3.5 f=55mm | Konwersja do AI | Linki |
| Wstęp | |||
|
Jakiś czas temu wszedłem w
posiadanie obiektywu do
makrofotografii
Micro-Nikkor-P Auto 1:3,5 f=55mm w
tzw. wersji pre-AI. W krótkim czasie przekonałem się jak niezwykły i
wartościowy jest to obiektyw. Jednak pojawił się problem, otóż obiektyw ten
należy do wczesnej serii w wykonaniu
non-AI, a więc zastosowanie jego
ogranicza się do użytkowania przede wszystkim ze starszymi body pod względem
prawidłowego
pomiaru ekspozycji.
Chciałbym podzielić się swoją propozycją wykonania (*1) takiej konwersji
jaką poczyniłem na wspomnianym już obiektywie. |
|||
| AI konwersja Micro-NIKKOR-P Auto 1:3.5 f=55 | |
![]() ![]() |
Zdjęcia zamieszczone obok
przedstawiają podobny (bez śrubek) typ jaki opiszę w tej części artykułu,
zdjęcia po konwersji (poniżej, lewa strona) ukazują rzeczywisty wygląd i
dotyczą konkretnie posiadanego obiektywu, a jest to dokładnie: |
![]() |
Na tym zdjęciu przedstawione są dwa takie obiektywy w wersji non-AI oraz AI,
do której zmierzamy. Naszym zadaniem będzie usunięcie pewnej warstwy
materiału w odpowiednich miejscach i odpowiedniej długości wycinka koła. Kiedy przyjrzymy się dokładnie zdjęciu w powiększeniu, zauważymy, że nieznacznie poza indeksem 16 przesłony zaczyna się METER COUPLING RIDGE - tak naprawdę jest to indeks 18, poniżej w prawo odstaje EE SERVO COUPLING POST - co to znaczy i dlaczego właśnie w tym miejscu ? Postaram się to wytłumaczyć w dalszej części artykułu. |
![]() ![]() |
Nas stronie Larsta Hansena:
Nikon AI-S type lens compatibility chart znajduje się bardzo
szczegółowo opracowana tabela kompatybilności obiektywów AI (AI-S), posłużę
się nią w celu przybliżenia co będzie przedmiotem przeróbki i dlaczego, w
dalszej części opisu będę używał również terminologii z tej strony aby można
było łatwiej się zorientować się w opisie porównując informacje zawarte
pomiędzy stronami. Na zdjęciu po lewej są zaznaczone białymi cyframi poszczególne elementy, w tej części skupimy się tylko na pozycji: 2 - METER COUPLING RIDGE, 3 - EE SERVO COUPLING POST oraz dodatkowo na stopce zwanej: 1 - METER COUPLING PRONG lub SHOE. |
![]() |
Naszym zadaniem jest ustalenie
odpowiedniej wartości kąta Theta1 oraz Theta2 (Theta 3
pomijamy). Jak się okaże nie jest to takie proste, należy przede wszystkim
mieć absolutną pewność, że nasze działania są świadome. Jeśli popełnimy błąd
- nie będzie już prawdopodobnie szansy na poprawkę, dlatego zwracam uwagę
aby nie podejmować się tego nie rozumiejąc mechanizmu ustalenia wartości
kątów opisanych poniżej. Można i wręcz należy to uczynić posługując się tabelami ale zdecydowanie warto w pierwszej kolejności poszukać zdjęć interesującego nas modelu w Internecie, niestety czasem wiąże się to z przeglądnięciem nawet dziesiątek stron i bywa, że setek zdjęć w poszukiwaniu właściwego wzoru obiektywu. Na schemacie zamocowania typu Nikon F kąt Theta1 jest to kąt zawarty pomiędzy wycięciem blokującym (kluczem blokady) obiektyw (uwaga: nie mylić z wyżłobieniem 5 - LENS TYPE SIGNAL NOTCH, poniżej tego znacznika) do grzbietu, czy też nazwijmy to: początkiem krawędzi natarcia (METER COUPLING RIDGE). Kąt ten musi być wymierzony kiedy pierścień przesłony jest ustawiony w pozycji na maksymalną wartość przesłony (czyli minimalny otwór). W ten sposób dokonuje się pomiar w aparacie poprzez sprawdzenie pozycji METER COUPLING RIDGE. |
![]() |
EE SERVO COUPLING POST jest cechą
obiektywów z zamocowaniem AI. Jego zasadniczym zadaniem jest współpraca z
DS-12 Załącznikiem Kontroli Przesłony (wolne tłumaczenie autora). Usytuowany
jest na pierścieniu przesłony w ustalonej pozycji względem minimalnego
otworu. W ten sposób zawsze znajdzie się w tym samym miejscu względem DS-12
i aparatu kiedy otwór przesłony zostanie ustawiony na minimalny. Z tego wynika, że kąt Theta2 jest kątem stałym, w tym sensie, że jego wartość jest zawsze taka sama dla wszystkich obiektywów AI przy pierścieniu przesłony ustawionym w pozycji na maksymalną wartość (minimalny otwór). Jest to zupełnie logiczna i uzasadniona prawidłowość, ponieważ w body czujnik jest zawsze w tym samym miejscu. Chciałbym zwrócić uwagę na jedną bardzo istotną rzecz: wyznaczamy go dopiero po wyznaczeniu kąta Theta1 (zdjęcie powyżej), ponieważ dopiero wtedy pierścień przesłony jest we właściwej pozycji. To drobna ale jakże pociągająca za sobą poważne konsekwencje uwaga zabezpiecza nas przed niespodzianką jaka może nas spotkać po założeniu obiektywu na body, które potrzebuje do poprawnej pracy EE SERVO COUPLING POST. Rozwiązanie to wykorzystywane jest w niektórych aparatach (F-401, F-401s, F50, F60, F80 itd.) aby jednoznacznie ustalić czy pierścień przesłony obiektywu jest ustawiony na minimalny otwór. W body jest zamocowany mały przełącznik, który z chwilą naciśnięcia przez EE SERVO COUPLING POST informuje o tym, że pierścień przesłony został obrócony do minimum. |
![]() |
Demontaż - zdjęcie obok ze strony Larsta
Hansena ukazuje taki obiektyw po demontażu, można oczywiście wykonać tę
czynność we własnym zakresie ale ja osobiście wolę ją powierzyć
serwisowi foto, jest to również znakomita okazja dokonać przeglądu i usunąć
jakieś pyłki, które zawsze gdzieś w środku znajdziemy. Drugą rzeczą jest to,
że rozbierając obiektyw możemy to zrobić w sposób, który pozostawi ślady
demontażu a nawet istnieje realne prawdopodobieństwo uszkodzenia czegoś.
Skoro i tak musimy ściągnąć pierścień, niech lepiej zrobią to fachowcy i
zajmą się konserwacją, a my w tym czasie zanosimy pierścień do obróbki
skrawaniem. Koszt takiej operacji jest stosunkowo nieduży a my w efekcie dostaniemy odświeżony obiektyw "na następne kilkadziesiąt lat". Nieraz zdarza się przecież, że od chwili wyprodukowania minęło już 30 a może nawet i więcej lat i nikt w tym czasie nie rozbierał obiektywu - chociażby z braku takiej potrzeby. Jeśli chodzi o narzędzia, którymi możemy się posłużyć to bardzo przydaje się elektroniczna suwmiarka, dowolny program typu CAD, kalka techniczna lub też można wykorzystać podstawowe przybory geometryczne do trasowania wymiarów, jakiś lakier lub farbę. Niekoniecznie musimy korzystać z zaawansowanej techniki aby wyznaczyć miejsca podlegające obróbce, jednakże w każdym wypadku musimy zadbać o precyzję i dokładność. |
![]() |
Obróbka skrawaniem - właściwa
obróbka została wykonana na
ultra-nowoczesnej frezarce
sterowanej komputerowo, po "przejściu" narzędzia powstaje absolutnie płaska
powierzchnia w tej samej płaszczyźnie na całym okręgu z piękną fakturą
metalu, która tak doskonale harmonizuje z wewnętrznym pierścieniem, że
niekonieczne jest nawet malowanie. Czasem tylko pojawiają się drobne
punktowe nierówności - niestety nigdy nie jesteśmy w stanie określić rodzaju
materiału z jakiego został wykonany pierścień, w związku z tym nie można
określić w pierwszym momencie prędkości obrotowej wrzeciona oraz rodzaju
narzędzia - musimy polegać na fachowości i doświadczeniu operatora
obrabiarki. Ogólnie rzecz biorąc wykonywane są z materiałów miękkich. Przejdźmy teraz do konkretów, materiał został wybrany na głębokość 1,4 mm, dlaczego akurat właśnie tyle ? Proszę zauważyć (zdjęcie obok), że nie została naruszona ani o odrobinę stopka (1 - METER COUPLING PRONG (SHOE) - zdjęcia powyżej), zarówno gwinty jak i śrubki, podstawa stopki pozostały w oryginalnym stanie (nieraz można zobaczyć "zmasakrowane" i zdewastowane stopki jak i ich zamocowania na różnych innych zdjęciach). W tej sytuacji obiektyw pozostaje w wersji pre-Ai oraz nabiera już cech AI. W każdej chwili możemy stopkę wymontować wg uznania lub potrzeb nie odsłaniając nieestetycznie wyglądających gniazd gwintów. Czy 1,4 mm wystarcza ? Opiszę to na przykładzie Nikon-a FE10: w tym wypadku w zupełności, nawet jeszcze pozostaje szczelina (0,1 mm) pomiędzy czołem METER COUPLING LEVER a pierścieniem przesłony jak i powierzchnia oparcia jest wystarczająca (na głębokość ok 1,3 mm). W różnych obiektywach wysokość METER COUPLING RIDGE wynosi nawet sporo więcej (jednak podstawa liczy się w innej płaszczyźnie) dochodzi do ok. 2,5 mm. Czy jest w związku z tym za wysoko ? Trudno mi to jednoznacznie stwierdzić, nie sądzę, jednakże czasem tu i ówdzie natrafiam na informację, że z niektórymi body obiektywy po konwersji nie są w stanie prawidłowo współdziałać (zgodnie z zamysłem) ze względu na odległości - wg mnie zdecydowanie bardziej ta obawa może dotyczyć wysokości EE SERVO COUPLING POST we współpracy z nowymi body, który przecież tylko powstaje ale wysokość jego nie wzrasta (nie zapominajmy też o swobodnych technikach przeróbki !). Długość METER COUPLING RIDGE w zasadzie nie jest istotna, ponieważ tylko jego "czoło" pełni konkretną funkcję, pozostała cześć nie odgrywa żadnej roli - z reguły ustalam długość na ok. 30 stopni (w wielu obiektywach jest podobnie). Doklejenie dodatkowej skali z wartościami przesłony pozostawiam użytkownikowi jeśli uzna, że jest mu to niezbędne. Jeszcze tylko wspomnę o wymiarze EE SERVO COUPLING POST, w większości przypadków wynosi ok. 4-6 mm, trzeba uważać aby nie przesadzić z wymiarem w obydwie strony. Czujnik w body posiada pewną tolerancję "wychylenia", mimo to uważajmy. |
![]()
![]()
![]() |
Zdjęcia obok przedstawiają efekt
końcowy (niektóre zdjęcia są lekko poruszone ale zależało mi na tym aby
ukazać ostateczny wygląd z wielu kierunków, dlatego postanowiłem się nimi
posłużyć, może przy najbliższej okazji poprawię to). W podsumowaniu możemy zadać sobie pytanie czy warto? Oczywiście, myślę, że dla wielu osób nie ulega to wątpliwości. Powody mogą być czysto praktyczne, ekonomiczne a nawet sentymentalne. Oczywiście przeróbka obiektywu, którego wartość jest mniejsza niż konwersji być może nie jest wystarczającym uzasadnieniem ale wyobraźmy sobie jakiegoś "starego, porządnego" Nikkora o np. przesłonie 1:1,2-1:1,4 ? Wymiana na inny to wydatek nierzadko kilkuset złotych - w takim przypadku zapewne jest to warte przemyślenia. Z drugiej strony możemy też taniej kupić bardzo interesujący obiektyw w wersji pre-AI w celu przerobienia. Zasadniczo na koszt konwersji wpływa koszt obróbki skrawaniem (roboczogodzina pracy frezarki - kwota jest odpowiednia do jakości wykonania) oraz zakładając również konserwację w serwisie foto w stosunku ok. 2/3 obróbka do 1/3 serwis. Zależne jest to też od trudności napotkanych podczas konwersji: zamocowanie w maszynie, czas i skomplikowanie właściwej obróbki, zakresu prac serwisu foto. Wady ? W zasadzie nie znajduję, same zalety, obiektyw nie traci niczego z pierwotnej postaci tylko zyskuje na wartości i zakresie wykorzystania. Jest tylko jedna istotna uwaga: zawsze może "coś pójść nie tak" i w trakcie obróbki ulegnie uszkodzeniu (minimalne prawdopodobieństwo), nie powinno to się zdarzyć ale nie można wykluczyć takiej ewentualności. Co dalej ... ? Mimo to uważam, że warto spróbować, choć przez chwilę zastanowić się nad tym, jakoś nie przekonują mnie dzisiejsze "chińskie plastiki", wolę poczuć w dłoniach ciężar "pięknego metalowego szkła" .... |
| Przykładowe zdjęcia (*2): Nikon FE10, Konica VX ISO 100, Micro-Nikkor f=55mm, 1:3,5 (przesłona 3,5 we wszystkich przypadkach), 1/1000-1/2000s (pierwsze 4, pozostałych nie notowałem), filtr B+W Skylight KR 1,5, - format 900x590 pikseli, skany z kliszy (niestety jakość nie jest najlepsza ale głównie chciałem wykazać, że pomiar światła działa prawidłowo). | |
|
![]() |
![]() |
![]() |
| Dla porównania kilka zdjęć wykonanych obiektywem Nikon f=50mm, 1:1,8 Series E, przesłona od 2,8 do 8, czasy od 1/250s do 1/2000s, filtr Rodenstock Skylight 1A, ten sam film, aparat oraz miejsce i podobny czas. Według mnie porównanie wypada w porządku, dostrzegam pewne różnice w kolorach ale może to być spowodowane zastosowaniem innego filtra oraz zmieniającą się pogodą tego dnia. | |
![]() |
|
|
Zapraszam do uzupełnienia (lub poprawienia ewentualnych błędów w
interpretacji) zawartych tu informacji, chętnie postaram się odpowiedzieć na
ewentualne pytania dotyczące modyfikacji AI bazując na swoich
doświadczeniach oraz wiedzy. Proszę pisać na adres podany na stronie: Kontakt. Od czasu do czasu przerabiam jakieś obiektywy, postaram się podzielić swoimi spostrzeżeniami przy najbliższej okazji, na razie schemat działań jaki tu przedstawiłem w zasadzie powiela się również w pozostałych przypadkach. |
| (*1) Autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody powstałe w wyniku podejmowania samodzielnych prób konwersji obiektywów na podstawie informacji tu zawartych, są one osobistymi obserwacjami autora i nie powinny być traktowane jako ostateczna instrukcja takiej modyfikacji. |
| (*2) Niestety nie udało mi się poznać nazwisk osób ani imion koni na zamieszczonych zdjęciach, za co zainteresowanych serdecznie przepraszam i mam nadzieję, że mi to wybaczą. |
Więcej informacji znajdziecie na stronach:
|
< do góry > |